Iran niemal stanął w środę, gdy firmy, uniwersytety i urzędy rządowe zamknęły się na polecenie władz w ramach shutdownu spowodowanego protestami wywołanymi narastającym kryzysem politycznym i ekonomicznym. Dla Polski, jako kluczowego importera irańskiej ropy i sojusznika w relacjach z Bliskim Wschodem, te wydarzenia oznaczają ryzyko zakłóceń w dostawach energii, wzrost cen paliw i napięcia geopolityczne wpływające na stabilność regionu oraz polską gospodarkę zależną od globalnych rynków surowców.